Google+ Followers

sobota, 12 listopada 2016

Ostatni podryg jesieni...


Za oknem szaro buro i ponuro, a ja co by Wam dodać troszkę otuchy 
w ten smutny dzień wklejam sesję pięknej McKeyla z serii MC2.
To był chyba ostatni tak ładny jesienny dzień. 
Teraz pozostaje czekać na sesje zimowe ;)
Przyznam szczerze, że laleczkę, oraz całą serię odkryłam przypadkiem, 
ale jak tylko zobaczyłam McKeyle, jej śliczną piegowatą buźkę od razu się zakochałam. 
Pozostałe mnie AŻ tak bardzo nie urzekły, aczkolwiek w przyszłości zamierzam być...
dumną posiadaczką wszystkich czterech.

Jako że w świecie lalkowym jestem świeżynką wciąż zaskakują mnie rożne ich modele,
 o których nie miałam zielonego pojęcia.
Ostatnimi pięknymi lalkami które odkryłam są Moxie Teenz.
 Niestety nie mam zielonego pojęcia czy w Polsce jest jakaś możliwość ich sklepowego nabycia.

A jakie są Wasze ulubione serie ?
 Pozdrawiam gorąco w to zimne popołudnie !
 

czwartek, 27 października 2016

Moja faworytka :)

Na wstępie chciałam podziękować wszystkim za mnóstwo ciepłych słów odnośnie mojej customki.
 Po głębszych przemyśleniach za sprawą Inki została nazwana Filomeną ;)

Szczególne podziękowania chciałam złożyć na ręce Uli za uwagi i porady. 
Wyciągnęłam oszczędności , zakupiłam kredki Prismacolor i od razu zabieram się za nowy custom. 
Mam nadzieję, że tym razem będzie chociaż odrobinę ładniejsza od poprzedniczki.
 Jak to mówią:
Praktyka czyni mistrza :)
A ja póki co nie mam zamiaru się poddawać.

Jak tylko wyjdzie spod mojej ręki coś nowego od razu się pochwalę i poddam Waszym opinią.

Żeby nie zanudzać, wklejam kilka fotek mojej zdecydowanej faworytki jeśli chodzi o lalki MH - Isi Dawndancer. 
Kocham , kocham, kocham !
Kolorystyka lalki, ubranko , face mold i wszytko inne jest niezwykłej urody. 
U mnie stoi na pierwszym miejscu.

A jakie są Wasze ulubione Monsterki ? 
Serdecznie pozdrawiam :)
 

sobota, 22 października 2016

Custom, custom i jeszcze raz custom

Dzisiaj chciałam podzielić się z wami moim pierwszym customem. Co to custom zapewne wszyscy lalkomaniacy wiedzą, Ci co w temacie są niezbyt zaznajomieni zaraz się dowiedzą ;)

Ale zanim...

Swojego czasu wręcz topiłam się w odmętach filmików Youtubowych ludzi tworzących customy. 
Cudeńka nad cudeńka, wprost nie mogłam się nadziwić jak można 'nagiąć' lalkę do własnych wyobrażeń. Myślę sobie - "ja też chcę"!
 Przygotowałam sobie wszystko co niezbędne, własne narzędzie do rerootowania włosów, MSC (zwany przeze mnie po prostu zabezpieczaczem), kredki akwarelowe faber castell (a te do najtańszych niestety nie należą) , włóczki na włosy i całe mnóstwo innych pierdółek potrzebnych do tej zabawy. 
Niestety tutaj zaczęły się schody... 
Nic nie szło tak jakbym tego chciała...

Po pierwsze włosy... Na filmikach z YT dziewczyny rozczesują z włóczki piękne długie pasma włosów... które możecie zobaczyć tutaj. niestety mimo zakupu chyba kilkunastu rodzajów włóczki i wypróbowaniu każdej nie udaje mi się uzyskać włosków dłuższych niż jakieś 5 - 7 cm... 
Włóczka najzwyczajniej się rozwarstwia przy czesaniu... 
(Jeśli możecie polecić jakąś markę śmiało piszcie w komentarzach)

Dalej i to co najbardziej mnie boli to tworzenie nowej twarzy... 
Na filmikach kredki są mocno wyraziste i napigmentowane, bardzo lekko się nakładają... 
A moje ? Nic ! Mimo , że robię wszystko tak jak trzeba , łącznie z zabezpieczeniem twarzy przez MSC, 
bez zwilżenia, kredki nie zrobią ani jednej mocnej kreski...

I tak oto mimo problemów i nierozwiązanych problemów powstała ta oto bezimienna , 
niezbyt urodziwa customka. 
Jak widzicie włosy są z włóczki... niestety nierozczesanej, inaczej zostałyby brzydkie krótkie strąki.

Począwszy od opaski poprzez włosy twarz i ubranko - zrobione przeze mnie.

Czekam na jakieś rady związane z moimi customowymi problemami,  
może to Wy zaproponujecie dla niej imię? 

piątek, 21 października 2016

Mój pierwszy raz... ;)

Bloga zakładam po raz pierwszy w życiu , za namową mojej ukochanej mamy. Jestem dwudziestoczteroletnią lalkową maniaczką. Nie tylko zbieram, ale również przerabiam lalki na własną modłę ;) Poza lalkami zajmuję się różnymi  rękodziełami - głównie rysuję - ale jest też czas na szycie, haftowanie i inne pierdółki, które wychodzą mi bardziej lub mniej.

Wizualną oprawą bloga zajmę się trochę później jak już opanuję całą 'czarną magię' tworzenia bloga. Na chwile obecną jestem lekko przerażona ilością tego wszystkiego i nie wiem w co najpierw wsadzić ręce.

Co by Was nie zanudzać więcej swoją osobą podzielę się dzisiejszą zdobyczą.
Są lalki mniej lub bardziej dostępne na polskim rynku (albo ja jestem takim marnym poszukiwaczem). Jedną z nich jest lalka Monster High - Gilda Golstag. W sklepach jej poszukiwania zeszły na marne , ale udało mi się ją dorwać na allegro za - uwaga - całe 20 zł ! 

W domu pierwszą reakcją było "Boże jaka ona brzydka" xD 

Mnie osobiście bardzo się podoba, z resztą jak każda lalka z mało spotykaną urodą tudzież dziwnymi dodatkami (czyt. rogi^^)

Pozostaje teraz pytanie czy zostawić ją w kolekcji , jako że jest w stanie idealnym, czy stworzyć z niej custom. Oto jest pytanie ? 

Czekam na Wasze opinie i zachęcam do komentowania !